Sześć akcji ratunkowych na Zalewie Porajskim – 16 osób potrzebowało pomocy
Silny wiatr i wysokie fale na Zalewie Porajskim zmusiły policjantów do sześciu interwencji. Pomogli 16 osobom, w tym dzieciom. Nikt nie ucierpiał, ale mogło być groźnie.
Kapryśna aura nad Zalewem Porajskim pokrzyżowała plany wielu amatorom sportów wodnych. Porywisty wiatr i wysokie fale sprawiły, że mundurowi z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Częstochowie, którzy patrolowali akwen, musieli nieść pomoc aż sześciu załogom. Łącznie na pokładach znajdowało się 16 osób.
Do pierwszej interwencji doszło tuż po godzinie 16:00. Policyjni wodniacy zauważyli dwie kobiety na deskach SUP. Silny wiatr i wysoka fala utrudniały im dotarcie do brzegu, a jednej z nich złamało się wiosło, przez co straciła kontrolę nad deską. Funkcjonariusze podpłynęli do nich i przetransportowali je wraz ze sprzętem na łódź policyjną.
Następnie otrzymali zgłoszenie o żaglówce, która miała trudności z utrzymaniem kursu. Na jej pokładzie przebywało pięć osób, w tym troje dzieci. Awaria płetwy sterowej uniemożliwiała sterowanie, dlatego jednostkę wzięto na hol i bezpiecznie doprowadzono do portu.
Pomocy potrzebowali również użytkownicy roweru wodnego. Dwie osoby dorosłe i dziecko, z powodu bardzo silnego wiatru, nie mogli samodzielnie dotrzeć do brzegu. Policjanci podjęli ich na hol i sprawnie przetransportowali na ląd.
Kolejna akcja miała miejsce w okolicach plaży w Masłońskim. Wiatr zepchnął ponton, na którym znajdowała się kobieta i mężczyzna, na betonową zaporę. Nie mogli oni samodzielnie odpłynąć, dlatego mundurowi ewakuowali ich z miejsca zagrożenia i zabezpieczyli sprzęt.
Podczas tej interwencji funkcjonariusze zauważyli, że kamizelki asekuracyjne nie były prawidłowo używane – kobieta miała ją źle założoną, a mężczyzna nie miał jej wcale. Co istotne, oboje wcześniej byli pouczani przez policjantów o zasadach bezpieczeństwa nad wodą.
Ostatnia pomoc dotyczyła jachtu żaglowego, który wiatr zepchnął w rejon wysokiego brzegu, tuż pod linię wysokiego napięcia. Na pokładzie znajdowały się cztery osoby. Silnik okazał się zbyt słaby, by samodzielnie dopłynąć do portu, więc jacht wzięto na hol i bezpiecznie odprowadzono.
Po zakończeniu wszystkich działań policjanci ponownie sprawdzili akwen i linię brzegową, aby upewnić się, że nikt inny nie potrzebuje pomocy.
Łącznie mundurowi przeprowadzili sześć interwencji, pomagając 16 osobom. Wszystkie znalazły się w sytuacjach zagrażających ich zdrowiu lub życiu. Na szczęście nikt nie wymagał pomocy medycznej.
Pamiętajmy, że bezpieczeństwo nad wodą zaczyna się jeszcze przed wypłynięciem. Zawsze sprawdzajmy prognozę pogody, oceniajmy swoje umiejętności i stan techniczny sprzętu. Kamizelka asekuracyjna powinna być dobrze dopasowana i zapięta. W razie pogorszenia warunków nie zwlekajmy z powrotem do brzegu. Rozsądek i odpowiednie przygotowanie mogą uratować życie – nasze i innych.
Źródło: policja.gov.pl