Policjant po służbie pomógł kobiecie po dachowaniu w rowie
Jadąc do pracy, zauważył auto na dachu. Natychmiast ruszył na ratunek kobiecie. Szybka reakcja policjanta z Koziegłów okazała się kluczowa.
Wtorkowy poranek, 18 sierpnia, tuż po godzinie 5:40, mógł zakończyć się tragicznie dla jednej z kierujących. Na szczęście na miejscu znalazł się ktoś, kto wiedział, jak działać. Funkcjonariusz z Komisariatu Policji w Koziegłowach, będąc w drodze na służbę, dostrzegł w przydrożnym rowie przewrócony samochód.
Bez chwili wahania zatrzymał swój pojazd i pobiegł w kierunku rozbitego auta. W środku znajdowała się przytomna kobieta. Policjant udzielił jej pierwszej pomocy i zapewnił bezpieczeństwo do czasu przybycia służb ratunkowych.
Wstępne ustalenia wskazują, że kierująca nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze, co doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem i dachowania. Na szczęście kobieta nie odniosła poważnych obrażeń.
Postawa sierżanta Adama Haładusa to doskonały przykład, że bycie policjantem to nie tylko zawód, ale i powołanie. Gotowość do niesienia pomocy nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru. Dzięki jego szybkiej reakcji poszkodowana otrzymała wsparcie natychmiast, jeszcze przed przyjazdem karetki.
Apelujemy do wszystkich kierowców o rozwagę i odpowiedzialność. Prędkość należy dostosowywać nie tylko do ograniczeń, ale przede wszystkim do warunków atmosferycznych, stanu nawierzchni i własnych umiejętności. Nawet niewielkie przekroczenie bezpiecznej prędkości może wydłużyć drogę hamowania i uniemożliwić reakcję w krytycznym momencie.
Źródło: policja.gov.pl